Konkatedra katolicka św. Mikołaja
Bazylika św. Mikołaja jest dominantą północnej części amsterdamskiej starówki.
Amsterdam, jako miasto marynarzy, żeglarzy i rybaków, jest tradycyjnie związany ze świętym biskupem Mikołajem z Miry. Zresztą cała Holandia, nawet dziś, żywi wielką cześć dla tego cudownego patrona i listopadowe wjazdy, czyli intochty, Sinterklaasa – zawsze w stroju biskupim – do poszczególnych miejscowości należą do największych publicznych uroczystości w kraju. Stąd w Amsterdamie znajdują się trzy ważne historycznie świątynie poświęcone Dobremu Świętemu. Odwiedzimy wszystkie trzy. Neorenesansowo-neobarokowa konkatedra wznosi się dumnie w pobliżu portu jachtowego i doskonałego Muzeum Morskiego, naprzeciw Dworca Centralnego.
Została konsekrowana w 1887 r. jako pierwszy kościół katolicki wzniesiony w mieście nad rzeką Amstel po ustaniu prześladowań, i przejęła kult z „poprzedniego” Mikołaja, dziś muzeum tajnego kościoła Ons’ Lieve Heer op Solder.
Tytuł konkatedry diecezji haarlemsko-amsterdamskiej świątynia otrzymała w marcu 2025 r., w trakcie obchodów 750-lecia Amsterdamu.
Z tej okazji wniesiono do niej monumentalny XIX-wieczny fotel, który pełnił rolę katedry biskupiej po ustanowieniu na nowo diecezji haarlemskiej w 1853 r. Jako pierwszy zasiadł na nim 4 marca 1853 r. biskup Franciscus Jacobus van Vree, dziś korzysta z niego biskup Jan Hendriks.
Tajny kościół-muzeum Ons’ Lieve Heer op Solder
Po zakazaniu kultu katolickiego przez protestantów katolicy zaczęli zakładać tajne kościoły (schuilkerk) w swoich domach. W samym Amsterdamie było ich kilkanaście. Najbardziej znanym jest „Nasz Umiłowany Pan na Strychu”, który stanowi obecnie słynne na cały świat muzeum dokumentujące życie katolików w ciągu 270-letniego okresu prześladowań. Należy on do stu najważniejszych zabytków holenderskich z listy narodowej agencji dziedzictwa kulturowego. Został też oficjalnie wpisany przez Unię Europejską na listę „Dziedzictwa Europejskiego”.
Oprócz doskonale zachowanego, niewielkiego kościoła, w którym jest wszystko, co trzeba, łącznie z organami, zwiedza się też oryginalne zabytkowe wnętrza kamienicy bogatego XVII-wiecznego amsterdamskiego kupca. W kościele raz na miesiąc odprawiana jest msza święta. Kilka lat temu skrajnie lewicowe władze miasta postanowiły odebrać muzeum Ons’ Lieve Heer op Solder finansowanie i przekazać je m.in. kolektywom murzyńskim. Wywołało to tak wielkie oburzenie w kraju i za granicą, że pieniądze się znalazły i muzeum istnieje nadal.
Oudekerk – pierwsza fara Amsterdamu
Oudekerk znaczy dosłownie „stary kościół” i nazwa ta jest trafna, gdyż konsekrowana 720 lata temu świątynia była pierwszym kościołem wzniesionym w wiosce założonej przy tamie (dam) na rzece Amstel. To w niej była najpierw przechowywana Cudowna Hostia, zanim w 1347 r. zbudowano dla niej specjalne sanktuarium Heilige Stede. Nosi wezwanie św. Mikołaja z Miry, patrona marynarzy.
Pochowany jest w nim słynny kompozytor Jan Pieterszoon Sweelinck oraz żona Rembrandta, Saskia. W XVI wieku, jak inne holenderskie kościoły, padł ofiarą ikonoklazmu i przeszedł w ręce protestantów. Z chwilą wzniesienia Nieuwekerk („nowego kościoła”) oraz ratusza (pałacu królewskiego) na głównym placu Dam, Oudekerk stracił na znaczeniu, ale dziś na nowo tętni życiem dzięki turystyce, koncertom i wystawom.
Należy do stu najważniejszych zabytków holenderskich z listy narodowej agencji dziedzictwa kulturowego. Holendrzy to naród morski, zatem przy budowie kościołów pracowali… szkutnicy. Ich drewniane sklepienia dziwnie więc przypominają odwrócone do góry nogami kadłuby statków. W Oudekerk można to dobrze zaobserwować.
Westerkerk
Renesansowo-barokowy Westerkerk („kościół zachodni”, w Amsterdamie również istniał „krzyż kościołów”, jak w Utrechcie) był pierwszym kościołem w mieście, zbudowanym jako z założenia protestancki, i ten fakt uwidacznia się w jego wyglądzie. Stanowi świetny przykład holenderskiego baroku oraz bogactwa złotego wieku Amsterdamu, ale turyści z całego świata odwiedzają go przede wszystkim dlatego, że to w nim pochowany został najsłynniejszy holenderski malarz Rembrandt van Rijn. Jego 87-metrowa wieża jest najwyższą wieżą kościelną w Amsterdamie.
Przed kościołem znajduje się Homomonument – pomnik upamiętniający ludzi, którzy doświadczyli prześladowań lub zostali zamordowani z powodu orientacji homoseksualnej. Ma kształt różowego trójkąta, gdyż taki znak kazali im nosić w czasie wojny Niemcy, którzy eksterminowali ich na równi z Żydami i Cyganami. Sympatia, jaką cieszą się dziś w Holandii homoseksualiści, może Polaków dziwić, ale wynika to z faktu, że jeszcze kilka dekad temu obowiązywało w niej brutalne prawodawstwo antyhomoseksualne. Wciąż żyją ludzie, którzy siedzieli z tego powodu w więzieniu…
Miejsce po zburzonej Heilige Stede przy ul. Rokin
Stadsarchief Amsterdam / A.P.A. Adriaansz
Heilige Stede („święte miejsce”) był to gotycki kościół wzniesiony specjalnie dla Cudownej Hostii, świadectwa Amsterdamskiego Cudu z 15 marca 1345 r. Do sanktuarium docierali pielgrzymi z wielu krajów Europy, a najsłynniejszym z nich był cesarz Maksymilian Habsburg (który doznał cudownego uzdrowienia). Odbywały się w niej nabożeństwa z najlepszą ówczesną muzyką i wspaniałe procesje. W 1578 r. Heilige Stede, mimo bohaterskiej obrony przez kobiety amsterdamskie, została zdobyta przez protestantów. Zniszczyli oni całe wyposażenie (ocalał jedynie, ukryty zawczasu, wspaniale iluminowany rękopis muzyczny, tzw. Kodeks Occo), a w kościele zrobili stajnię i magazyn. Mury ocalały, ale w 1908 r. również i one zostały zburzone – wojujący „jastrzębie” protestanccy nie mogli znieść odradzania się katolicyzmu, który wyrażał się m.in. w powstaniu Cichej Procesji, i postanowili zlikwidować wszelkie istniejące jeszcze ślady kultu Najświętszego Sakramentu. Słynny katolicki architekt Pierre Cuypers zdołał ocalić kilka fragmentów kamieniarki. W 1988 r. uratowaną przez niego kolumnę ustawiono na prestiżowej ulicy Rokin, by przypominała, iż kiedyś tutaj znajdowała się Heilige Stede.
Begijnhof
Dziedziniec Begijnhofu, amsterdamskiego beginaża.
Przyjechać z pielgrzymką na ziemie niderlandzkie i nie odwiedzić żadnego beginaża – to byłoby po prostu bluźnierstwo. My kojarzymy begardów i beginki – tych pobożnych ludzi, którzy nie byli w ścisłym sensie zakonnikami, ale kultywowali na ich wzór wspólne życie i praktyki pobożne – ze średniowieczem, ale ostatnia amsterdamska beginka zmarła dopiero w 1971 r.! Beginaże były jedyną instytucją katolicką, jaka przetrwała po zdobyciu władzy w Holandii przez protestantów – stojące w nich szeregowe domki były prywatną własnością poszczególnych beginek, a nie majątkiem kościelnym, więc nie można ich było odebrać. Beginaż amsterdamski znajduje się w ścisłym centrum miasta i istniejąca w nim kaplica katolicka stanowi obecnie, po zburzeniu Heilige Stede, główne amsterdamskie centrum kultu Najświętszego Sakramentu i Amsterdamskiego Cudu. Posługują w nim ojcowie sakramentarze (ejmardyści).
De Krijtberg (kościół św. Franciszka Ksawerego)
Kościół na Krijtbergu znajduje się nieopodal Begijnhofu, po drugiej stronie kanału Singel. Znalazł się na naszej trasie jako doskonały przykład zarazem monumentalnego i strojnego neogotyku, jaki jest obecnie najczęstszym stylem katolickich świątyń Holandii. Wynika to z faktu, że kiedy pod koniec XIX w. katolikom wolno już było budować kościoły, wznosili je wszędzie naraz w najmodniejszym wówczas stylu. Niestety w latach 50-70 XX w., kiedy przez kraj przewalała się kolejna fala ikonoklazmu, wiele z tych kościołów (w tym także protestanckich), często wybitnych dzieł sztuki zaprojektowanych przez najsłynniejszych architektów, zostało zburzonych. Krijtberg, jak wskazuje wezwanie św. Franciszka Ksawerego, należy do jezuitów. Wcześniej w tym miejscu znajdował się obsługiwany przez nich tajny kościół (schuilkerk). Ojców jest dziś tylko kilku i w starszym wieku, ale są i prowadzą bardzo aktywne duszpasterstwo. Podczas mszy niedzielnych kościół na Krijtbergu jest pełny niczym w Polsce i jest też codzienna msza o 12.30 w dni powszednie.

Podczas spaceru po starym mieście przejdziemy też koło innych wartych uwagi kościołów:
Na placu Dam koło pałacu królewskiego (dawnego ratusza) stoi kościół Nieuwekerk, w którym odbywają się inwestytury i śluby holenderskich monarchów. Miejsce dawnego ołtarza głównego zajmuje wspaniały barokowy nagrobek admirała Michiela Ruytera, największego bohatera narodowego, który w toku długich wojen morskich w XVII wieku ocalił niepodległość Holandii śmiertelnie zagrożoną przez Anglików. Stawianie nagrobków bohaterów w miejscu ołtarza głównego było wówczas popularnym zwyczajem kalwińskim.
W kościele pochowany jest też Joost van den Vondel – holenderski Szekspir i kryptokatolik, P.C. Hooft – najwybitniejszy holenderski poeta, malarz Gabril Metsu, burmistrz Nicolaes Tulp znany z obrazu Rembrandta „Lekcja anatomii doktora Tulpa” oraz Willem Blaeu, słynny twórca map, który wyznaczył nowe standardy kartografii.
Przy ulicy Spuistraat stoi neogotycki kościół św. Dominika projektu Pierre’a Cuypersa, uznawany za zabytek narodowy, który do końca lat 60. XX wieku należał do dominikanów. Podczas obu reformacji, tej pierwszej w XVI wieku i jej powtórki z lat 60. XX wieku (która do Polski nie dotarła), holenderscy dominikanie znajdowali się w awangardzie zmian i spora część z nich z własnej woli porzuciła Kościół katolicki.
W ten też sposób zakon dominikanów stracił amsterdamski kościół św. Dominika. Tamtejszy konwent prowadził ryzykowne eksperymenty liturgiczne i teologiczne, a w końcu przekształcił się w samodzielną wspólnotę „ekumeniczną”, która istnieje do dziś.