Wyjazd rekolekcyjny 17-21.03.2027

Rekolekcje wielkopostne w drodze wygłoszą ojcowie dominikanie

Zapraszamy Was na wyjazd rekolekcyjny do Amsterdamu na Cichą Procesję. Pielgrzymka obejmuje codzienną Mszę świętą, wizyty w kościołach, katedrach, miejscach kultu, uczestnictwo w Cichej Procesji związanej z cudem eucharystycznym.

Dokładny termin, jak i poniższe elementy planu, są wstępnym projektem, który zostanie potwierdzony w chwili otwarcia zapisów jesienią 2026.

Czwartek* – Utrecht

Pandhof Sinte Marie
Starokatolicka katedra św. Gertrudy
Tajny kościół Gertrudiskapel
Catharijneconvent
Katedra św. Katarzyny
Katedra św. Marcina
Kościół św. Piotra
Pomnik św. Willibrorda
Kościół św. Augustyna

Piątek – Amsterdam

Konkatedra św. Mikołaja
Ons’ Lieve Heer op Solder
Oudekerk
Westerkerk
Heilige Stede
Begijnhof

Sobota – Haarlem, Amsterdam

Katedra św. Bawona
Dawna katedra św. Bawona
Czas wolny w Amsterdamie
Msza św. przed procesją
Udział w Cichej Procesji

Niedziela – Amsterdam

Msza św. w kaplicy Occohofje
Przejazd tranzytowy przez Niemcy
Powrót do Polski

* Z Krakowa wyruszamy w środę i zatrzymujemy się w Hanowerze (Niemcy).

Stille Omgang to po holendersku Cicha Procesja. I taka właśnie ona jest. W milczeniu, bez Najświętszego Sakramentu, bez szat liturgicznych, feretronów czy jakichkolwiek innych zewnętrznych wyrazów wiary, w zwykłych ubraniach, kilka tysięcy ludzi od 145 lat przemierza w sobotnią noc, wypadającą po 15 marca, uliczki starego Amsterdamu.

Kiedy w 1881 r. Joseph Lousbergh i jego przyjaciel Carel Elsenburg wraz z kilkoma znajomymi po raz pierwszy od trzystu lat wyruszyli po śladach swoich przodków, zewnętrzne oznaki kultu katolickiego były zabronione. A przez ponad sto lat tradycyjna forma Cichej Procesji tak się zakorzeniła, że nawet mimo zniesienia zakazu w 1983 r. nikt nie chciał jej zmienić.

Zaczynają i kończą na placu Spui, w pobliżu którego stała niegdyś kaplica Heilige Stede, miejsce przechowywania cudownie ocalonego Ciała Pańskiego. Przechodzą przez uliczkę Kalverstraat, gdzie nastąpił Cud Amsterdamski, mijają piękny, gotycki Nowy Kościół (Nieuwe Kerk), uliczką Nieuwendijk dochodzą do dawnego wybrzeża zatoki morskiej (dziś rozpiera się tam dumnie dworzec kolejowy) i wracają równoległymi uliczkami Warmoesstraat i Nes. Przyjeżdżają z całej Holandii, a nawet spoza jej granic. Nie tylko katolicy, choć tych jest nadal najwięcej. Dzisiaj organizacją Cichej Procesji zajmuje się specjalne stowarzyszenie, biskupi holenderscy odprawiają przed procesją w kościołach miasta msze dla poszczególnych grup pielgrzymów i jest też specjalny całodzienny program dla młodzieży.

Jak się to wszystko zaczęło? Jeszcze w połowie XIV wieku Amstelredamme, co znaczy „tama na rzece Amstel”, było małą wioseczką rybacką tonącą w błocie, taką jak wiele innych na zapadającym się i zalewanym sztormami wybrzeżu zatoki Morza Północnego, Zuiderzee. Tak było do środy 15 marca 1345 roku. Ten jeden dzień zmienił historię miasta – „portu wielkiego jak świat”, oraz całej Holandii.

W domu przy Kalverstraat, dzisiaj luksusowym pasażu handlowym w ścisłym centrum amsterdamskiego Starego Miasta, umierał rybak (być może nazywał się Ysbrant Dommer). Otrzymał ostatnie namaszczenie, ale nie zdołał przyjąć Komunii św. i ją zwrócił. Ciało Pańskie, zgodnie z zasadami, wrzucono do ognia płonącego na kominku. Następnego dnia rano przy czyszczeniu paleniska okazało się, że komunikant nie spłonął. Dochodzenie przeprowadzone przez biskupa Utrechtu, do którego diecezji należał ten teren, potwierdziło cud. Ewidentny cud eucharystyczny. Wkrótce powstała kaplica (Heilige Stede, „święte miejsce”) i do Amsterdamu zaczęły ściągać tłumy pielgrzymów. Kolejny cud nastąpił w 1452 r. W strasznym pożarze miasta kaplica spłonęła. Ale umieszczone w monstrancji Ciało Pańskie, czczone od ponad stu lat, ponownie ocalało z płomieni.

Ożywiony ruch pielgrzymkowy, napływający z kraju i zagranicy (najsłynniejszym z pielgrzymów był cesarz Maksymilian Habsburg, który doznał cudownego uzdrowienia), przyczynił się do gwałtownego wzrostu wielkości i znaczenia miasta nad rzeką Amstel. W Heilige Stede odbywały się uroczyste nabożeństwa z najlepszą ówczesną muzyką, a w mieście wspaniałe procesje. Było tak do 1578 r. Wówczas, mimo bohaterskiej obrony przez kobiety amsterdamskie, Heilige Stede została zdobyta przez protestantów. Zniszczyli oni całe wyposażenie (ocalał jedynie, ukryty zawczasu, wspaniale iluminowany rękopis muzyczny, tzw. Kodeks Occo), a w kościele zrobili stajnię i magazyn. Później zaś zburzyli go zupełnie.

Katolicy w Amsterdamie i całej Holandii na długie 270 lat zeszli do podziemia, ale nie dali się złamać. Kiedy tylko pojawiły się możliwości polityczne, Kościół katolicki w Holandii odrodził się z popiołów. Przetrwał katastrofę II wojny i potężne zawirowania lat 60. XX wieku. A najmocniejszym zewnętrznym wyrazem jego wiary jest amsterdamska Cicha Procesja. W tym roku, na zaproszenie biskupa haarlemsko-amsterdamskiego Jana Hendriksa, tę modlitewną wędrówkę wieczornymi uliczkami starego Amsterdamu mamy szansę przeżyć po raz pierwszy także my – pielgrzymi z Polski. W otoczeniu zatłoczonych coffeeshopów, barów LGBT i przybytków Dzielnicy Czerwonych Latarni będziemy mogli pokazać mocne świadectwo wiary wobec tych, którzy nie znają Chrystusa i dopiero muszą odkryć, jak bardzo Go potrzebują.

Świadczenia zawarte w cenie

Kiedy prześlesz i opłacisz zgłoszenie uczestnictwa, o te elementy podróży nie musisz się już martwić – zajmiemy się każdym szczegółem.

Transport

Na trasie Kraków-Amsterdam-Kraków: komfortowy autokar wyposażony w uchylne i rozsuwane fotele, klimatyzację, barek, WC, DVD.

Wyżywienie

 4 śniadania i 4 kolacje, podawane w miejscach noclegów.

Zakwaterowanie

4 noclegi w hotelach ** lub ***, pokoje 2/3-osobowe z łazienkami.

Ubezpieczenie

Ubezpieczenie w firmie Signal Iduna (KL + choroby przewlekłe 30 000 euro, NNW 15 000 zł, BP 1000 zł), składki na Turystyczny Fundusz Gwarancyjny i Pomocowy.

Opieka duszpasterska

Opiekę duchową nad pielgrzymką sprawują ojcowie dominikanie: Dawid Kołodziejczyk i Łukasz Miśko.

Pilotaż

Opieka pilota z biura podróży Misja Travel oraz przewodnik specjalizujący się w temacie Cichej Procesji.

Plan podróży i przystanki

  • Czwartek – Utrecht

    Utrecht – tu nigdy nie było przerwy w cywilizacji

    >Utrecht to holenderski odpowiednik naszego Gniezna, z tą różnicą, że miasto liczy 2000 lat – jego początkiem był zbudowany przez Rzymian około 50 r. n.e. fort na limesie, słynnej granicy cesarstwa rzymskiego, biegnącej wzdłuż Renu i Dunaju. Nosił nazwę Traiectum. Dziś jego obszar zajmuje katedra św. Marcina i plac przed nią. Utrechtczycy są dumni z rzymskiej przeszłości miasta i dbają o zachowanie jej śladów.

    Po odejściu Rzymian Utrecht i południowa część dzisiejszej Holandii należały do częściowo zromanizowanych i schrystianizowanych plemion germańskich (Franków), na północy zaś mieszkali pogańscy Fryzowie. Jakkolwiek chrześcijaństwo nigdy nie wycofało się z terenów leżących po południowej stronie Renu, oddzielne biskupstwo utrechckie powstało z chwilą, gdy w końcu VII wieku miasto uczynił swoją siedzibą święty Willibrord, misjonarz z Wysp Brytyjskich zwany Apostołem Holandii.

    Obecny ordynariusz, znany doskonale w Polsce kardynał Willem Eijk, jest 71. biskupem Utrechtu.

    Utrecht był rodzinnym miastem jedynego holenderskiego papieża, Hadriana VI (1522-1523). Pamiątką po nim jest zbudowany na jego zamówienie dom, zwany „Domem Papieskim” (Paushuize). Znajdzie się on na trasie wycieczki.

    Kościół św. Augustyna (Augustinuskerk)

    Po drodze na stare miasto odwiedzimy świeżo wyremontowany kościół św. Augustyna. Jest on drugą zabytkową katolicką świątynią Utrechtu oprócz katedry św. Katarzyny. Został wzniesiony w stylu neoklasycystycznym w 1839-1840 r. jako pierwszy duży kościół katolicki w mieście po zniesieniu zakazu kultu katolickiego. Jest przykładem Waterstaatskerków (Kościołów Zarządu Wodnego), których budowę nadzorowali inżynierowie z Generalnej Dyrekcji Robót Publicznych i Gospodarki Wodnej (Rijkswaterstaat). Jest ich w Holandii kilkadziesiąt. Jego wezwanie kontynuowało tradycję „tajnego kościoła”, działającego w ukryciu od 1636 r. w kamienicy przy ul. Jeruzalemstraat. Kilka lat temu zarząd parafii katolickich postanowił zamknąć św. Augustyna oraz św. Katarzynę. Wywołało to wielkie oburzenie, dzięki czemu obie świątynie działają nadal i jest w nich sprawowany kult Boży. W św. Augustynie codziennie w południe sprawowana jest Msza święta – jak na Holandię jest to coś wyjątkowego. W kościele posługują augustianie, zakon, do którego należy Ojciec Święty Leon XIV.

    Pomnik św. Willibrorda przed kościołem św. Jana (Janskerk)

    Święty Willibrord żył na przełomie VII i VIII wieku. Był anglosaskim mnichem benedyktyńskim, który około 690 r. przepłynął Morze Północne, aby chrystianizować pogańskie tereny w Holandii. Uczynił to w imię bezinteresownego celtyckiego ideału peregrinatio Christi, „pielgrzymki dla Chrystusa”. Nie było to bezpieczne zajęcie – krótko wcześniej pogańscy Fryzowie zamordowali św. Bonifacego. Ale Willibrord współpracował z Karolem Młotem z dynastii Karolingów i udało mu się stworzyć na ziemiach holenderskich podwaliny trwałej organizacji kościelnej (do tamtej pory istniało jedynie, od IV wieku, biskupstwo w Tongeren/Maastricht). Pochowany jest w założonym przez siebie opactwie w Echternach w Luksemburgu, gdzie co roku odbywa się ku jego czci słynna „tańcząca procesja”. W katedrze katolickiej w Utrechcie zaś znajduje się wspaniały relikwiarz z jego relikwiami.

    Kościół św. Piotra (Pieterskerk)

    Kościół św. Piotra jest częścią utrechckiego „krzyża kościelnego” o proweniencji XI-wiecznej. Oprócz niego należały do niego katedra św. Marcina, św. Jan oraz zburzone kościoły św. Marii i św. Pawła. Jest jednym ze stu najważniejszych zabytków holenderskich z listy narodowej agencji dziedzictwa kulturowego. W 1076 r. stał się areną wielkiej polityki: kiedy papież Grzegorz VII ekskomunikował cesarza Henryka IV, ten przebywał właśnie w Utrechcie. W rewanżu cesarz nakazał lokalnemu biskupowi ekskomunikować z kolei papieża. Biskup uczynił to od ołtarza kościoła św. Piotra. Tego samego wieczoru piorun uderzył w świątynię i spowodował jej spalenie. Zinterpretowano to jako karę Bożą. Dziś św. Piotr jest generalnie w stylu gotyckim, ale ma wiele dobrze zachowanych romańskich elementów wnętrza, łącznie z kryptą. Gdyby zwiedzenie św. Piotra było niemożliwe, alternatywnie można zwiedzić św. Jana, który również należy do „krzyża kościelnego” i ma zachowane romańskie elementy wnętrza.

    Katedra św. Marcina (Dom van Utrecht, Sint-Maartenskathedraal)

    Święty Marcin z Tours jest patronem miasta i do dziś ku jego czci w dniu św. Marcina przez Utrecht przechodzi barwny korowód. Najważniejszy kościół Utrechtu, ongiś siedziba św. Willibrorda, od XVI wieku w rękach protestantów. Powstał na terenie wcześniejszego rzymskiego fortu. Jest to jedyna na terenie Holandii katedra w stylu klasycznego gotyku katedr francuskich. Nie posiada nawy głównej, która zawaliła się podczas strasznej burzy w 1674 r. Ocalało wysokie prezbiterium z transeptem oraz licząca ponad 112 m wieża, stojąca obecnie po drugiej stronie placu katedralnego. Jest to najwyższa wieża kościelna w Holandii i najwyższa budowla Utrechtu. Z dawnego kompleksu katedralnego zachowały się też krużganki i kapitularz. To tam w 1579 r., w czasie wojny o niepodległość od hiszpańskich Habsburgów, podpisano Unię Utrechcką, z której później powstała Republika Zjednoczonych Prowincji, czyli dzisiejsze państwo holenderskie.

    Katedra św. Katarzyny (Catharijnekerk)

    „Noli recusare laborem”

    Tron biskupi kard. Wima Eijka w katedrze św. Katarzyny w Utrechcie z jego herbem i hasłem „Noli recusare laborem” – „Nie odrzucać pracy”.

    Kościół, należący niegdyś do karmelitów i joannitów, tworzy wspólny kompleks z byłym klasztorem, w którym dziś mieści się muzeum sztuki sakralnej Catharijneconvent, największe państwowe muzeum o tej tematyce w Holandii. Pełni funkcję katedry kardynała Willema Eijka, arcybiskupa Utrechtu i prymasa Holandii.

    Według niektórych jest to jedyny oryginalny gotycki kościół w Holandii, pozostający w rękach katolickich. Plan zamknięcia katedry wywołał kilka lat temu międzynarodowe oburzenie. Między innymi dzięki protestom wysyłanym z Polski z decyzji tej zrezygnowano. W ostatnich latach w okresie Bożego Narodzenia w katedrze prezentowana jest oryginalna XVIII-wieczna szopka neapolitańska z 600 figurkami odzianymi w wykwintne stroje z prawdziwych tkanin.

    Państwowe muzeum sztuki sakralnej Catharijneconvent

    Centralne holenderskie państwowe muzeum sztuki sakralnej zostało założone w latach 70. XX wieku w dawnym klasztorze karmelitów/joannitów. Nie tylko przechowuje, konserwuje i prezentuje najcenniejsze artefakty sakralne z terenu Holandii od ostatnich wieków I tysiąclecia po czasy współczesne – np. IX-wieczny kielich św. Lebuina, XIV-wieczny pastorał opatów egmondzkich i biskupów haarlemskich (ocalony podczas protestanckiego szału ikonoklazmu przez prostą kobietę, praczkę miejscowych dominikanów), dzieła Jana van Scorela, Rembrandta czy Fransa Halsa.

    Pastorał opatów egmondzkich prezentowany na tle bogato zdobionych szat liturgicznych w muzeum Catharijneconvent.

    Także ściśle współpracuje z Kościołami i wspólnotami religijnymi, pomagając w ratowaniu najcenniejszych zabytków sakralnych, zagrożonych deterioracją i likwidacją, na terenie całego kraju. Jego częścią jest tzw. „Największe muzeum Holandii” (Grootste Museum van Nederland), czyli zespół 23 najcenniejszych świątyń chrześcijańskich, synagog i meczetów. Z tego katedra św. Mikołaja w Amsterdamie, katedra katolicka św. Bawona w Haarlemie i katedra św. Marcina w Utrechcie znajdują się w planie wycieczki. Muzeum prowadzi badania naukowe i organizuje wartościowe wystawy czasowe, takie jak kompleksowa wystawa poświęcona jedynemu holenderskiemu papieżowi Hadrianowi VI w 500-lecie jego śmierci czy wystawa „Van God los” (Z dala od Boga), analizująca załamanie się chrześcijaństwa i powszechną apostazję w Holandii w latach 60. i 70. XX wieku.

    Starokatolicka katedra św. Gertrudy wraz z tajnym kościołem (Gertrudiskapel)

    Katedra ta jest głównym kościołem holenderskiego Kościoła starokatolickiego i siedzibą jego arcybiskupa. Została wzniesiona na początku XX wieku w stylu neoromańskim, aby upamiętnić pobliski romański Kościół Mariacki, zburzony na polecenie Napoleona Bonapartego. W planie wycieczki znalazł się ze względu na połączoną z nim kaplicę św. Gertrudy, były tajny kościół katolicki (schuilkerk) z okresu prześladowań katolików przez protestantów, założony w 1634 r. i zachowany w niemal oryginalnym stanie. Jest to jeden z dwóch schuilkerków w planie wycieczki. Drugi, „Nasz Umiłowany Pan na Strychu” (Ons’ Lieve Heer op Solder) w Amsterdamie stanowi słynne na cały świat muzeum.

    Memoriał zburzonego kościoła NMP – Pandhof Sinte Marie

    Kościół Mariacki, jedna z największych i najwspanialszych budowli romańskich na terenie Holandii, został zbudowany w XI wieku z fundacji cesarza Henryka IV oraz biskupa Konrada. Po reformacji należał do protestantów. W 1813 roku cesarz Napoleon Bonaparte nakazał go zburzyć, a zysk ze sprzedaży materiałów rozbiórkowych przeznaczyć na jego kampanie wojenne. Zachował się z niego jedynie fragment krużganków. Utrechtczycy do dziś boleją nad jego utratą i starają się go upamiętnić na różne sposoby. W miejscu, gdzie niegdyś się znajdował, oddano ostatnio do użytku odnowiony skwer z tablicami informacyjnymi i wielkim muralem upamiętniającym kościół. Holandia przeżyła niestety wiele fal burzenia kościołów i niszczenia zabytków sakralnych, zarówno z rąk wrogów zewnętrznych, jak i miejscowych ikonoklastów, ostatnią w latach 60.-70. XX wieku, ale zawsze też byli w niej ludzie i instytucje, którzy to dziedzictwo ratowały i upamiętniały. Pandhof Sinte Marie jest tego dobrym symbolem.

  • Piątek – Amsterdam

    Konkatedra katolicka św. Mikołaja

    Bazylika św. Mikołaja jest dominantą północnej części amsterdamskiej starówki.

    Amsterdam, jako miasto marynarzy, żeglarzy i rybaków, jest tradycyjnie związany ze świętym biskupem Mikołajem z Miry. Zresztą cała Holandia, nawet dziś, żywi wielką cześć dla tego cudownego patrona i listopadowe wjazdy, czyli intochty, Sinterklaasa – zawsze w stroju biskupim – do poszczególnych miejscowości należą do największych publicznych uroczystości w kraju. Stąd w Amsterdamie znajdują się trzy ważne historycznie świątynie poświęcone Dobremu Świętemu. Odwiedzimy wszystkie trzy. Neorenesansowo-neobarokowa konkatedra wznosi się dumnie w pobliżu portu jachtowego i doskonałego Muzeum Morskiego, naprzeciw Dworca Centralnego.

    Została konsekrowana w 1887 r. jako pierwszy kościół katolicki wzniesiony w mieście nad rzeką Amstel po ustaniu prześladowań, i przejęła kult z „poprzedniego” Mikołaja, dziś muzeum tajnego kościoła Ons’ Lieve Heer op Solder.

    Tytuł konkatedry diecezji haarlemsko-amsterdamskiej świątynia otrzymała w marcu 2025 r., w trakcie obchodów 750-lecia Amsterdamu.

    Z tej okazji wniesiono do niej monumentalny XIX-wieczny fotel, który pełnił rolę katedry biskupiej po ustanowieniu na nowo diecezji haarlemskiej w 1853 r. Jako pierwszy zasiadł na nim 4 marca 1853 r. biskup Franciscus Jacobus van Vree, dziś korzysta z niego biskup Jan Hendriks.

    Tajny kościół-muzeum Ons’ Lieve Heer op Solder

    Po zakazaniu kultu katolickiego przez protestantów katolicy zaczęli zakładać tajne kościoły (schuilkerk) w swoich domach. W samym Amsterdamie było ich kilkanaście. Najbardziej znanym jest „Nasz Umiłowany Pan na Strychu”, który stanowi obecnie słynne na cały świat muzeum dokumentujące życie katolików w ciągu 270-letniego okresu prześladowań. Należy on do stu najważniejszych zabytków holenderskich z listy narodowej agencji dziedzictwa kulturowego. Został też oficjalnie wpisany przez Unię Europejską na listę „Dziedzictwa Europejskiego”.

    Oprócz doskonale zachowanego, niewielkiego kościoła, w którym jest wszystko, co trzeba, łącznie z organami, zwiedza się też oryginalne zabytkowe wnętrza kamienicy bogatego XVII-wiecznego amsterdamskiego kupca. W kościele raz na miesiąc odprawiana jest msza święta. Kilka lat temu skrajnie lewicowe władze miasta postanowiły odebrać muzeum Ons’ Lieve Heer op Solder finansowanie i przekazać je m.in. kolektywom murzyńskim. Wywołało to tak wielkie oburzenie w kraju i za granicą, że pieniądze się znalazły i muzeum istnieje nadal.

    Oudekerk – pierwsza fara Amsterdamu

    Oudekerk znaczy dosłownie „stary kościół” i nazwa ta jest trafna, gdyż konsekrowana 720 lata temu świątynia była pierwszym kościołem wzniesionym w wiosce założonej przy tamie (dam) na rzece Amstel. To w niej była najpierw przechowywana Cudowna Hostia, zanim w 1347 r. zbudowano dla niej specjalne sanktuarium Heilige Stede. Nosi wezwanie św. Mikołaja z Miry, patrona marynarzy.

    Pochowany jest w nim słynny kompozytor Jan Pieterszoon Sweelinck oraz żona Rembrandta, Saskia. W XVI wieku, jak inne holenderskie kościoły, padł ofiarą ikonoklazmu i przeszedł w ręce protestantów. Z chwilą wzniesienia Nieuwekerk („nowego kościoła”) oraz ratusza (pałacu królewskiego) na głównym placu Dam, Oudekerk stracił na znaczeniu, ale dziś na nowo tętni życiem dzięki turystyce, koncertom i wystawom.

    Należy do stu najważniejszych zabytków holenderskich z listy narodowej agencji dziedzictwa kulturowego. Holendrzy to naród morski, zatem przy budowie kościołów pracowali… szkutnicy. Ich drewniane sklepienia dziwnie więc przypominają odwrócone do góry nogami kadłuby statków. W Oudekerk można to dobrze zaobserwować.

    Westerkerk

    Renesansowo-barokowy Westerkerk („kościół zachodni”, w Amsterdamie również istniał „krzyż kościołów”, jak w Utrechcie) był pierwszym kościołem w mieście, zbudowanym jako z założenia protestancki, i ten fakt uwidacznia się w jego wyglądzie. Stanowi świetny przykład holenderskiego baroku oraz bogactwa złotego wieku Amsterdamu, ale turyści z całego świata odwiedzają go przede wszystkim dlatego, że to w nim pochowany został najsłynniejszy holenderski malarz Rembrandt van Rijn. Jego 87-metrowa wieża jest najwyższą wieżą kościelną w Amsterdamie.

    Przed kościołem znajduje się Homomonument – pomnik upamiętniający ludzi, którzy doświadczyli prześladowań lub zostali zamordowani z powodu orientacji homoseksualnej. Ma kształt różowego trójkąta, gdyż taki znak kazali im nosić w czasie wojny Niemcy, którzy eksterminowali ich na równi z Żydami i Cyganami. Sympatia, jaką cieszą się dziś w Holandii homoseksualiści, może Polaków dziwić, ale wynika to z faktu, że jeszcze kilka dekad temu obowiązywało w niej brutalne prawodawstwo antyhomoseksualne. Wciąż żyją ludzie, którzy siedzieli z tego powodu w więzieniu…

    Miejsce po zburzonej Heilige Stede przy ul. Rokin

    Stadsarchief Amsterdam / A.P.A. Adriaansz

    Heilige Stede („święte miejsce”) był to gotycki kościół wzniesiony specjalnie dla Cudownej Hostii, świadectwa Amsterdamskiego Cudu z 15 marca 1345 r. Do sanktuarium docierali pielgrzymi z wielu krajów Europy, a najsłynniejszym z nich był cesarz Maksymilian Habsburg (który doznał cudownego uzdrowienia). Odbywały się w niej nabożeństwa z najlepszą ówczesną muzyką i wspaniałe procesje. W 1578 r. Heilige Stede, mimo bohaterskiej obrony przez kobiety amsterdamskie, została zdobyta przez protestantów. Zniszczyli oni całe wyposażenie (ocalał jedynie, ukryty zawczasu, wspaniale iluminowany rękopis muzyczny, tzw. Kodeks Occo), a w kościele zrobili stajnię i magazyn. Mury ocalały, ale w 1908 r. również i one zostały zburzone – wojujący „jastrzębie” protestanccy nie mogli znieść odradzania się katolicyzmu, który wyrażał się m.in. w powstaniu Cichej Procesji, i postanowili zlikwidować wszelkie istniejące jeszcze ślady kultu Najświętszego Sakramentu. Słynny katolicki architekt Pierre Cuypers zdołał ocalić kilka fragmentów kamieniarki. W 1988 r. uratowaną przez niego kolumnę ustawiono na prestiżowej ulicy Rokin, by przypominała, iż kiedyś tutaj znajdowała się Heilige Stede.

    Begijnhof

    Dziedziniec Begijnhofu, amsterdamskiego beginaża.

    Przyjechać z pielgrzymką na ziemie niderlandzkie i nie odwiedzić żadnego beginaża – to byłoby po prostu bluźnierstwo. My kojarzymy begardów i beginki – tych pobożnych ludzi, którzy nie byli w ścisłym sensie zakonnikami, ale kultywowali na ich wzór wspólne życie i praktyki pobożne – ze średniowieczem, ale ostatnia amsterdamska beginka zmarła dopiero w 1971 r.! Beginaże były jedyną instytucją katolicką, jaka przetrwała po zdobyciu władzy w Holandii przez protestantów – stojące w nich szeregowe domki były prywatną własnością poszczególnych beginek, a nie majątkiem kościelnym, więc nie można ich było odebrać. Beginaż amsterdamski znajduje się w ścisłym centrum miasta i istniejąca w nim kaplica katolicka stanowi obecnie, po zburzeniu Heilige Stede, główne amsterdamskie centrum kultu Najświętszego Sakramentu i Amsterdamskiego Cudu. Posługują w nim ojcowie sakramentarze (ejmardyści).

    De Krijtberg (kościół św. Franciszka Ksawerego)

    Kościół na Krijtbergu znajduje się nieopodal Begijnhofu, po drugiej stronie kanału Singel. Znalazł się na naszej trasie jako doskonały przykład zarazem monumentalnego i strojnego neogotyku, jaki jest obecnie najczęstszym stylem katolickich świątyń Holandii. Wynika to z faktu, że kiedy pod koniec XIX w. katolikom wolno już było budować kościoły, wznosili je wszędzie naraz w najmodniejszym wówczas stylu. Niestety w latach 50-70 XX w., kiedy przez kraj przewalała się kolejna fala ikonoklazmu, wiele z tych kościołów (w tym także protestanckich), często wybitnych dzieł sztuki zaprojektowanych przez najsłynniejszych architektów, zostało zburzonych. Krijtberg, jak wskazuje wezwanie św. Franciszka Ksawerego, należy do jezuitów. Wcześniej w tym miejscu znajdował się obsługiwany przez nich tajny kościół (schuilkerk). Ojców jest dziś tylko kilku i w starszym wieku, ale są i prowadzą bardzo aktywne duszpasterstwo. Podczas mszy niedzielnych kościół na Krijtbergu jest pełny niczym w Polsce i jest też codzienna msza o 12.30 w dni powszednie.

          

    Podczas spaceru po starym mieście przejdziemy też koło innych wartych uwagi kościołów:

    Na placu Dam koło pałacu królewskiego (dawnego ratusza) stoi kościół Nieuwekerk, w którym odbywają się inwestytury i śluby holenderskich monarchów. Miejsce dawnego ołtarza głównego zajmuje wspaniały barokowy nagrobek admirała Michiela Ruytera, największego bohatera narodowego, który w toku długich wojen morskich w XVII wieku ocalił niepodległość Holandii śmiertelnie zagrożoną przez Anglików. Stawianie nagrobków bohaterów w miejscu ołtarza głównego było wówczas popularnym zwyczajem kalwińskim.

    W kościele pochowany jest też Joost van den Vondel – holenderski Szekspir i kryptokatolik, P.C. Hooft – najwybitniejszy holenderski poeta, malarz Gabril Metsu, burmistrz Nicolaes Tulp znany z obrazu Rembrandta „Lekcja anatomii doktora Tulpa” oraz Willem Blaeu, słynny twórca map, który wyznaczył nowe standardy kartografii.

    Przy ulicy Spuistraat stoi neogotycki kościół św. Dominika projektu Pierre’a Cuypersa, uznawany za zabytek narodowy, który do końca lat 60. XX wieku należał do dominikanów. Podczas obu reformacji, tej pierwszej w XVI wieku i jej powtórki z lat 60. XX wieku (która do Polski nie dotarła), holenderscy dominikanie znajdowali się w awangardzie zmian i spora część z nich z własnej woli porzuciła Kościół katolicki.

    W ten też sposób zakon dominikanów stracił amsterdamski kościół św. Dominika. Tamtejszy konwent prowadził ryzykowne eksperymenty liturgiczne i teologiczne, a w końcu przekształcił się w samodzielną wspólnotę „ekumeniczną”, która istnieje do dziś.

  • Sobota – Haarlem, Amsterdam

    Haarlem, stutysięczne miasto leżące koło Amsterdamu, jest siedzibą dwóch wielkich kościołów katedralnych, z których oba noszą imię św. Bawona, patrona miasta. Przyczyną tego jest oczywiście skomplikowana historia religijna ziem niderlandzkich. Żeby ich nie mylić, popularnie mówi się o „Starym Bawo” i „Nowym Bawo”.

    Dawna katedra św. Bawona

    Monumentalny kościół w stylu gotyku brabanckiego z późnogotycką wieżą liczącą 78 m, zajmujący honorowe miejsce na głównym rynku miasta. Budowany od końca XIV do początku XVI wieku, był historycznie głównym kościołem Haarlemu. W 1559 r. papież Paweł IV ustanowił diecezję haarlemską i św. Bawo stał się katedrą. Jednak zaledwie dwie dekady później miasto opanowali siłą protestanci i katolickie struktury kościelne zostały zlikwidowane, a wierni musieli zejść do podziemia. „Stary Bawo” to doskonały przykład znanych z malarstwa niderlandzkiego Złotego Wieku ogromnych, gotyckich kościołów, które w średniowieczu były katedrami i farami bogatych miast holenderskich, a w XVI wieku przeszły w ręce kalwinów i mają typowe dla tego wyznania wnętrze. Pochowany jest w nim malarz Frans Hals. Kościół słynie też z doskonałych organów (62 głosy i ok. 5000 piszczałek), na których grali m.in. Haendel i Mozart.

    Nowa (katolicka) katedra św. Bawona

    W 1853 r., po odnowieniu struktur kościelnych w Holandii przez papieża Piusa IX, Haarlem ponownie stał się stolicą biskupstwa rzymsko-katolickiego. Dominującym wówczas w kraju protestantom łatwiej było znieść obecność katolickiego biskupa w pobocznym Haarlemie niż w stolicy kraju, Amsterdamie. Budowę nowej katedry powierzono rodzinie Cuypersów, najsłynniejszych XIX-wiecznych architektów holenderskich, którzy, co więcej, byli wyznania katolickiego. Zachowano historyczne wezwanie świętego Bawona.

    Trasa tegorocznej Cichej Procesji

    Budowa „Nowego Bawo” zakończyła się w latach 30. XX wieku. Kościół jest jednym z najlepszych przykładów wyśmienitej holenderskiej architektury sakralnej z pierwszej połowy ubiegłego stulecia. Jego eklektyczny styl łączy wątki neogotyckie, bizantyjskie, orientalne i art deco. Od licznych kopuł świątynia nosi też nazwę „KoepelKathedraal” (Katedry Kopulastej). W krypcie mieści się małe muzeum sakralne z cennymi eksponatami, można też wejść na wieżę, z której rozległy widok sięga Morza Północnego. Plebanię przy „Nowym Bawonie”, również będącą cennym zabytkiem z doskonałymi wnętrzami i wyposażeniem z początku XX wieku, zamieszkuje biskup haarlemsko-amsterdamski Jan Hendriks.

    Sobota po południu: czas wolny w Amsterdamie

    Odpoczynek lub zwiedzanie, np. wspaniałe Muzeum Morskie z repliką statku Kompanii Wschodnioindyjskiej.

    Sobota wieczorem

    Msza św. w jednym z kościołów w centrum – w zależności od ustaleń z organizatorami Cichej Procesji – oraz sama Cicha Procesja.

  • Niedziela – Amsterdam


    Msza św. w kaplicy Occo Hofje przy ul. Nieuwe Keizersgracht 94. Nazwa pochodzi od bogatej rodziny bankierów Occo, którzy ufundowali też Kodeks Occo dla kaplicy Amsterdamskiego Cudu, Heilige Stede. Jest to przepięknie iluminowany rękopis z muzyką, który ocalał jako jedyna rzecz ze zniszczonej przez protestantów Heilige Stede, gdyż fundatorzy zdołali go ukryć. Ich spadkobiercy ujawnili jego istnienie dopiero 400 lat później! Occo Hofje zaś to zbudowany w 1774 r. dom opieki dla wdów i panien, ufundowany przez tę samą rodzinę. Takie instytucje były bardzo rozpowszechnione w Holandii XVII-XVIII wieku, ale Occo Hofje przeznaczony był dla osób wyznania katolickiego. Na dziedzińcu mieści się mała kaplica z barokowym wyposażeniem i to tam ojcowie dominikanie prowadzący pielgrzymkę odprawią dla jej uczestników niedzielną Mszę świętą. Po Mszy, zgodnie ze zwyczajem holenderskim, zaplanowany jest poczęstunek (kawa, ciasteczka) ofiarowany przez zarząd Occo Hofje. Na zdjęciu wizerunek Amsterdamskiego Cudu z tabernakulum kaplicy w Occo Hofje.

Teksty i zdjęcia: Dominika Krupińska, autorka bloga „Adoptuj kościół w Holandii”.

Warunkiem organizacji wydarzenia jest zebranie odpowiedniej grupy uczestników. Aby wyjazd mógł dojść do skutku, prosimy Was o pomoc w informowaniu o nim i dotarciu do wszystkich, którzy mogą być nim zainteresowani. Wasze wczesne zgłoszenie i osobista rekomendacja będzie najcenniejszą reklamą!

Zobacz kim jesteśmy

Jesteśmy przekonani, że siła Kościoła zależy od tego, w jaki sposób celebruje się liturgię. Dla większości katolików udział we mszy jest podstawową formą przeżywania wiary. Od tego, co zobaczą, usłyszą i przeżyją na mszy zależy jakość ich wiary. Dlatego uczymy wiary i udostępniamy narzędzia do jej przeżywania w liturgii. Wierzymy, że dzięki temu odnowi się Kościół.

Rzut oka na historię

  • Amsterdam

    Amsterdamska procesja upamiętnia słynny niegdyś cud eucharystyczny, który wydarzył się tam 15 marca 1345 r. Przez ponad dwieście lat – do rewolucji protestanckiej – w stolicy Holandii działało wielkie centrum pielgrzymkowe, ściągające pielgrzymów z całej zachodniej Europy.

    Procesja odrodziła się pod koniec XIX w., po złagodzeniu antykatolickich restrykcji, ale z powodu zakazu procesji katolickich obowiązującego do 1983 r. zachowała „ukryty” charakter, czyli była pozbawiona zewnętrznych oznak kultu.

    Obecnie jest największym zewnętrznym wydarzeniem Kościoła katolickiego w Holandii, konsekwentnie realizowana w marcową noc aż do 2020 r., kiedy z powodu wybuchu pandemii koronawirusa została odwołana tydzień przed startem i „przeniesiona do internetu” – udostępniono nagrania, które mogły towarzyszyć w duchowym uczestnictwie z domu.

    Więcej o historii procesji »

  • Małopolska

    Co ciekawe, również w Krakowie w XIV wieku miał miejsce cud eucharystyczny. Złodzieje ukradli monstrancję z hostią z kościoła Wszystkich Świętych, lecz ogarnięci strachem porzucili ją na bagnach koło wsi Bawół, na obszarze dzisiejszej dzielnicy Kazimierz.

    Jednak leżąca w bagnie monstrancja świeciła niezwykłym blaskiem, dzięki czemu została odnaleziona i przyniesiona z powrotem w uroczystej procesji prowadzonej przez biskupa krakowskiego. Na pamiątkę tych wydarzeń król Kazimierz Wielki wybudował kościół Bożego Ciała. Także do tych wydarzeń nawiązują organizatorzy procesji w Krakowie.

    Więcej o historii cudu »
    Więcej o krakowskiej Cichej Procesji »

  • Codex Occo

    Kodeks jest jedynym ocalonym z nieistniejącego już sanktuarium Amsterdamskiego Cudu, które do momentu zniszczenia w drugiej połowie XVI w. rozsławiało to miasto w całej Europie.

    Kodeks Occo powstał w warsztacie Petrusa Alamiré, najwybitniejszego kaligrafa tamtych czasów, na początku XVI wieku. Zawiera skarby XV-wiecznej polifonii franko-flamandzkiej. Niektóre są znane i zostały skomponowane przez wielkich śpiewaków tamtej epoki – Isaaca, Moutona, Josquina Despreza, inne zaś są dziełem anonimowych kompozytorów.

    Rękopis ten przeznaczony był na użytek kościoła w Amsterdamie – Heilige Stede – poświęconego czci Najświętszego Sakramentu. Został on zbudowany w XIV wieku dokładnie w miejscu Cudu, który się tam wydarzył w marcu 1345 r.

    Rękopis jest jedynym przedmiotem, jaki ocalał z amsterdamskiego sanktuarium Cudownej Hostii, dzięki ukryciu go przez rodzinę fundatora. Ten stworzony w słynnej pracowni Petrusa Alamire XVI-wieczny manuskrypt, zawierający wysokiej klasy kompozycje polifoniczne oraz piękne ilustracje, znajdował się pod opieką potomków rodziny Occo przez 400 lat i został ujawniony muzykologom dopiero kilkadziesiąt lat temu.

  • Ex Tempore

    W marcu 2020 roku, po roku przygotowań, zespół wokalny „Ex Tempore” przybył do Amsterdamu, aby wykonać repertuar ku czci Najświętszego Sakramentu, pochodzący z Kodeksu Occo, obejmujący Missa Pange Lingua Josquina Despreza, a także inne skarby polifonii, z których część zachowała się tylko w Kodeksie Occo i czeka w milczeniu na moment, kiedy będzie mogła znowu ożyć.

    Koncerty musiały jednak zostać w ostatniej chwili odwołane na skutek epidemii koronawirusa, ale przygotowany przez Marcela Peresa i chór Ex Tempore materiał muzyczny zyskał nowe życie w formie nagrań, zrealizowanych przez jezuitów z kościoła św. Franciszka Ksawerego na Krijtbergu.

    Ich podcast (holenderska wersja „Modlitwy w drodze”) zawiera trzy utwory wykonane przez chór Ex Tempore, założony w ub. roku w Polsce przez wybitnego francuskiego znawcę dawnej muzyki kościelnej Marcela Pérèsa specjalnie w celu przywrócenia do życia muzyki pochodzącej z kaplicy Heilige Stede, zachowanej w tzw. Kodeksie Occo.

    Oprócz krótkiego wprowadzenia i podsumowania po holendersku, całą resztę podcastu stanowią odgłosy Stille Omgang i śpiew polskiego chóru. Za pomocą internetowych narzędzi można śledzić mapę z trasą procesji i przy nagranych dźwiękach się modlić. Podcast trwa tyle samo, ile zajmuje przejście trasą procesji: amsterdamskimi uliczkami Kalverstraat, Nieuwendijk, Warmoesstraat i Nes. Jest dostępny na prowadzonej przez holenderskich jezuitów platformie modlitewnej „Bidden Onderweg” pod adresem https://biddenonderweg.org/speler/uitgelicht/2715.

    Poniżej można przesłuchać nagranych utworów w szerszym zakresie (11 utworów), playlista jest także dostępna na naszym kanale Hearthis.at.

    Chór Ex Tempore oraz koncerty „Kodeks Occo” w Amsterdamie i Heiloo zorganizowało Stowarzyszenie Brandsma we współpracy z Fundacją Dominikański Ośrodek Liturgiczny oraz Fundacją Świętego Benedykta. Patronami medialnymi przedsięwzięcia są: Liturgia.pl, Magnificat, Christianitas, Rycerz Niepokalanej, Bemint Elkander!, Miłujcie Się! oraz Adeste.org.

Zostaw nam swój adres

– będziemy Cię informować o najważniejszych nowościach