Tegoroczna Cicha Procesja w Krakowie odbyła się 21 marca. Wzięło w niej udział kilkadziesiąt osób i wspólnie modliliśmy się o pokój. Tradycyjnie na koniec Mszy konwentualnej w dominikańskiej bazylice Świętej Trójcy, po której wyruszyliśmy na trasę procesji, odczytany został list biskupa haarlemsko-amsterdamskiego Jana Hendriksa do uczestników.

W tym jednak roku celebrans, o. Łukasz Woś, nie ograniczył się do odczytania listu, lecz także opowiedział o Cudzie Amsterdamskim i o historii tamtejszej Cichej Procesji, dzięki czemu wszyscy obecni (księża i klerycy dominikańscy oraz 150-200 osób świeckich) mogli ją poznać. Po Mszy ojciec Woś wyszedł przed kościół do zbierającej się grupy i udzielił nam wszystkim błogosławieństwa.

Ilustracja

Później w milczeniu, modląc się, wyruszyliśmy koło franciszkanów, Wawelu i Skałki do bazyliki Bożego Ciała. Tam wzięliśmy udział w adoracji Najświętszego Sakramentu. W tym czasie schola pod kierunkiem p. Krystiana Neściora pięknie śpiewała pieśni uwielbienia. Na koniec adoracji ks. Wiktor Ruszlewicz, kanonik laterański (bo ten zakon opiekuje się bazyliką Bożego Ciała) udzielił nam błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem. Warto dodać, że wcześniej ks. Wiktor przeszedł z nami całą trasę procesji. Po powrocie ulicami Stradom i Grodzką do bazyliki Świętej Trójcy otrzymaliśmy trzecie już błogosławieństwo, którego udzielił jeden z prowadzących naszą procesję dominikanów, ojciec Artiom. Ojciec ten pochodzi z Rosji i modlił się z nami o pokój.

Organizatorem Cichej Procesji w Krakowie jest Dominikański Ośrodek Liturgiczny. W tym roku zabrakło ojców z Ośrodka, którzy wcześniej zawsze osobiście prowadzili procesję, adorację i śpiewy (jeden przebywa za granicą, pozostali prowadzili rekolekcje w różnych miejscach). Jednak wszystko udało się doskonale, ponieważ ich role przejęli o. Łukasz Woś OP, br. Maciej Leśniak OP, o. Artiom OP i ks. Wiktor CRL oraz schola pod kierunkiem Krystiana Neściora.

Ilustracja

Bazyliki Świętej Trójcy (dominikanów) i Bożego Ciała (kanoników laterańskich) łączy historia krakowskiego Cudu Eucharystycznego. Na dzisiejszym Placu Wszystkich Świętych, tuż przed bazyliką dominikanów, stał niegdyś kościół, z którego w połowie XIV wieku skradziono monstrancję z Najświętszym Sakramentem. Złodziej rzucił ją w bagno, przekonawszy się, że nie jest z czystego złota. Umieszczony w niej Najświętszy Sakrament zaczął świecić i dzięki temu został odnaleziony. Na miejscu cudownego odnalezienia monstrancji, aby uczcić ten cud i przebłagać za świętokradztwo, król Kazimierz Wielki wzniósł bazylikę Bożego Ciała (wezwanie nie jest przypadkowe). Od siedmiuset lat stanowi ona sanktuarium Najświętszej Eucharystii.

O tym, jak to się stało, że Cicha Procesja z Amsterdamu trafiła do polskiego Krakowa, można przeczytać na blogu „Adoptuj kościół w Holandii”.