Przejdź do treści

Dzień 7 i 8 pielgrzymki: Florencja i Bolonia

2 maja 2014

Kolejne dni naszej pielgrzymki spędziliśmy we Florencji, gdzie przez wstawiennictwo bł. Fra Angelico i św. Antonina modliliśmy się m.in. za muzyków kościelnych; i Bolonii, gdzie mieliśmy okazję celebrować liturgię na grobie św. Dominika.

Miasto sztuki u stóp Apeninów

Pobyt we mieście Medyceuszy rozpoczęliśmy na Placu Michała Anioła, który wraz z Leonardem da Vinci, należał do największych artystów mieszkających i tworzących w tym mieście. Po przyjeździe przeszliśmy przez Ponte Vecchio, czyli Most Złotników na rzece Arno, aby dojść do kościoła Santa Maria Novella. W przyklasztornym oratorium odprawiliśmy Mszę św. wotywną ku czci św. Antonina, biskupa, który w XIV w. mieszkał w tym miejscu i zasłynął jako roztropny wikariusz generalny klasztorów o zaostrzonej obserwancji i reformator zakonu. W modlitwie w tym miejscu pamiętaliśmy szczególnie o artystach, a zwłaszcza o muzykach związanych z Dominikańskim Ośrodkiem Liturgicznym.

Po liturgii – wiedzeni przez naszego przewodnika o polsko-włoskim pochodzeniu, pana Marco – odwiedziliśmy także miejscową katedrę, której czerwona kopuła jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli miasta, wraz ze stojącą obok niej równie sławną dzwonnicą. W pobliżu wejścia do katedry usytuowane jest Baptysterium św. Jana, którego pierwsze zręby powstały już w IV-VI w. (niestety, podczas naszej wizyty całe baptysterium było pokryte rusztowaniami).

Odwiedziliśmy Plac Signoria, na którym w XV w. został spalony Girolamo Savonarola, o czym przypomina niewielka marmurowa płyta wmurowana w pobliżu fontanny. Piazza Signoria otoczony jest przez liczne pałace, wśród których na szczególną uwagę zasługuje Palazzo Vecchio. Jego budowę rozpoczęto w 1299 r. i początkowo był siedzibą republiki Florencji, a następnie ratuszem miejskim. Sąsiaduje z nim jedno z najsłynniejszych muzeów świata, Galeria Uffizzi, z bogatą kolekcją sztuki, głównie malarstwa włoskiego i flamandzkiego. Wizytę w stolicy Toskanii zakończyliśmy w Bazylice św. Krzyża – jednej z najważniejszych dla franciszkanów świątyń, a także miejscu spoczynku wielu sławnych florentczyków (m.in. Michała Anioła, Dantego Alighieri, Galileusza).

Barwna narracja naszego przewodnika obejmowała wiele przezabawnych nawiązań do wielowiekowych utarczek florentczyków ze sieneńczykami, a także zarys tła historycznego i politycznego opowiadanych historii i zwiedzanych miejsc. Wpisywała się też doskonale w klimat miasta (niezapomniane „piano, piano”).

Niestety, powodu hucznie obchodzonego święta 1 maja, nie mogliśmy tego dnia odwiedzić muzeum i kościoła San Marco, gdzie żył i pracował bł. Jan z Fiesole, czyli Fra Angelico. Klasztor pochodzi z XII wieku i początkowo należał do zakonników św. Sylwestra. W 1434 r. stary i zniszczony budynek papież Eugeniusz IV przekazał Zakonowi dominikanów, którzy w kolejnych wiekach przeprowadzili liczne remonty i przebudowy. Zawirowania historii spowodowały, że zakonnicy opuszczali, a następnie wracali do swojego klasztoru. Ostatecznie opuścili go w 1866 r., a budynek przeszedł na własność państwa. Kościół został zdekonsekrowany, a w części konwentu utworzono Museo di San Marco.

Tłusta, czerwona, uczona Bolonia

Bolonia to położona pomiędzy Padem i Apeninami stolica regionu Emilia-Romania. Dla dominikanów to miejsce szczególne, bo właśnie w tym mieście, 6 sierpnia 1221 r. zmarł założyciel Zakonu Kaznodziejskiego, św. Dominik Guzman. Pochowany został w kaplicy dominikańskiego kościoła, który specjalnie został wybudowany w 1251 r. w celu złożenia jego relikwii. Zostały one złożone w Arca di San Domenico, marmurowym grobowcu z XV w., który choć przypisywany Nicola Pisano, jest dziełem wielu artystów (np. anioł i postacie świętych Prokulusa i Petroniusza są dziełem młodego Michała Anioła). Wśród kaplic poświeconych różnym dominikańskim świętym, znajduje się też kaplica św. Jacka, a w niej prochy dominikanina Marcina Polaka – pochowanego tu w 1279 r. spowiednika papieży i arcybiskupa gnieźnieńskiego.
 W Museo di San Domenico znajdują się liczne eksponaty, w tym terakotowe, pokryte polichromia popiersie św. Dominika autorstwa Nicola dell’Arca.

Mieliśmy tego dnia okazję celebrować Mszę św. ku czci św. Dominika na jego grobie, co niewątpliwie było jednym z punktów kulminacyjnych całej pielgrzymki. Przed Eucharystią odmówiliśmy Litanię do św. Dominika – tak, jak to robimy w każdy wtorek w Krakowie – poprzedzając ją odczytaniem kilkuset intencji, złożonych przez uczestników pielgrzymki w imieniu własnym i bliskich. Pamiętaliśmy też o całym Zakonie Kaznodziejskim w jego współczesnych potrzebach.

Bolonia to jedno z piękniejszych włoskich miast, dlatego poza kościołem dominikańskim, odwiedziliśmy z panią przewodnik także inne miejsca, zaczynając od Piazza Maggiore z Ratuszem, będącego głównym placem miasta. Na sąsiadującym z nim placu Neptuna znajduje się jeden z symboli miasta: XVI-wieczna fontanna. Po południowej stronie Piazza Maggiore wznosi się największy w mieście kościół, będący zarazem jedną z najpiękniejszych gotyckich budowli we Włoszech: Bazylika św. Petroniusza. Planowany był jako budowla większa od Bazyliki św. Piotra w Rzymie, jednak brak pieniędzy i przeznaczenie części gruntu pod uniwersytet zmodyfikowały te plany. Uniwersytet (Archiginnasio), który znajduje się tuż obok, to najstarsza tego typu uczelnia w Europie, założona w 1088 r.

Jednym z najciekawszych obiektów Bolonii jest Bazylika św. Stefana, która w zasadzie składa się z siedmiu kościołów, pochodzących z różnych okresów. Na koniec, po obejrzeniu tego kompleksu, przeszliśmy pod Dwie Wieże, będące ważne znakiem rozpoznawczym miasta.

Bolonia nazywana jest uczoną (la dotta – od założonego tu w 1088 r. uniwersytetu, najstarszej uczelni zachodniej cywilizacji, a zarazem przez lata jednego z głównych centrów myśli europejskiej), czerwoną (la rossa – od ciemnopomarańczowego koloru dachów, a także koloru flagi i symboli bolońskich) oraz tłustą (la grassa – od mortadeli i mięsiw, ragu i tortellini). Ze względu na ten ostatni przymiotnik nie mogliśmy w chwili wolnego czasu nie spróbować miejscowych specjałów.

Zwiedzanie imponujących zabytków i wyszukiwanie restauracji i kawiarni utrudniał jedynie ulewny deszcz, który towarzyszył nam przez cały dzień. Szczęśliwie, Bolonię można przemierzać niemal zupełnie suchą stopą dzięki charakterystyczym arkadom, dobudowanym do prawie każdego budynku.



Dobra robota?

Jeśli cenisz nasze działania, prosimy, rozważ ustanowienie comiesięcznej darowizny wspierającej dalsze inicjatywy. Możesz także dokonać jednorazowej wpłaty, przelewu lub wybrać inną formę.